Adam Jarecki

Dopalacze

In polityka on 03/10/2010 at 23:48

Wczorajsza wielka „akcja specjalna” zamykania sklepów sprzedających dopalacze wzbudziła sporo kontrowersji. Nikt (lub prawie nikt) nie neguje konieczności walki z tymi sklepami – środki psychoaktywne wymieszane z rozbitym na drobny mak szkłem w celu szybszego wchłaniania się nie powinny być dostępne i już. Ale.

Ale metoda walki z takimi sklepami (których namnożyły się straszne ilości – w Łodzi są prawie na każdym rogu)  wzbudza niepokój. Korzystanie z okrężnych dróg prawnych jest wysoce niebezpieczne, bo raz przetarte szlaki mogą za chwilę zostać wykorzystane ponownie w zupełnie innym celu. Daleki jestem od paranoizowania, ale strasznie nie lubię naciągania prawa. Wolałbym, żeby rząd wymyślił solidniejsze prawnie fundamenty walki z tym paskudztwem.

Zapominamy również o pewnej ważnej sprawie: otóż w tych sklepach nie kupują jakieś nikomu nieznane gnomy czy krasnale. Robią to dzieciaki, koło których codziennie przechodzimy na ulicy. Większość z nich ma rodziców, rodzica albo przynajmniej opiekuna prawnego. Coś bardzo złego stało się w ciągu ostatnich dziesięciu lat, że młode pokolenie nie zostało wyposażone w „walizkę wiedzy” przez rodziców. To z niej, nie drastycznego prawa, powinny wynikać proste decyzje: nie chodzę po torach tramwajowych, nie bawię się pistoletem, nie łykam prochów niewiadomego pochodzenia i niewiadomego składu, nie piję alkoholu przed wsiąściem za kółko… i tak dalej.

Nie będzie dopalaczy, będzie coś innego. Fantastycznie podsumował to na Facebooku Kamil Sipowicz (prywatnie partner Kory): „młodość jest głupia, kto przeżyje ten jest szczęściarzem”. No właśnie.

Adam Jarecki na Facebooku

Reklamy
  1. […] jeszcze aferę dopalaczową? Pisałem wtedy o tym, że środki te połykają nie jakieś tajemnicze krasnale, tylko dzieciaki i młodzież, […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s