Adam Jarecki

Jak stracić na hazardzie?

In życie on 16/10/2010 at 09:37

Adam JareckiBardzo prosto. Pójść do kasyna z kartą kredytową i uprzeć się, że następnym razem na pewno wyjdzie w ruletce szczęśliwa siódemka. Albo otrzymać monopol państwowy na loterie, bo jak się okazało, to też pozwala stracić 500 mln zł w ciągu roku.

Totalizatorowi Sportowemu udała się rzecz niebywała: jako chyba pierwszy w świecie stracił pół miliarda przychodu nie mając żadnej konkurencji. W okresie od października 2008 do października 2009 w kuponach Dużego Lotka Polacy zostawili 1,97 miliarda złotych.
W okresie od października 2009 do października 2010 na zastępujące go Lotto wydali 1,48 miliarda. Jak widać, w ciągu zaledwie jednego roku przychód TS z tytułu najpopularniejszej gry loteryjnej zmniejszył się o 25% (źródło danych tutaj).

Kiedyś dosyć regularnie grywałem w Dużego Lotka. Nie chodziłem co prawda specjalnie z wypełnionymi kuponami ale jeżeli przechodziłem przypadkiem koło kolektury a miałem chwilę czasu – wpadałem, kładłem na ladzie 10 zł i wychodziłem z dowodem na to, że wsparłem częścią swoich pieniędzy budowę obiektów sportowych (na wygraną raczej – i słusznie zresztą – nie liczyłem). Gdy cena jednego zakładu wzrosła z 2 do 3 zł postałem raz chwilę w kolekturze, po czym odwróciłem się na pięcie i wyszedłem. No bo co to za przyjemność porównywać trzy szlaczki liczb zamiast pięciu? A wydanie na lekką odmianę hazardu więcej niż 10 zł kłóciło się z moją odpowiedzialnością za domowy budżet.

Jak się okazało, byłem w gronie całkiem sporego grona Polaków. Gdyby każdy po prostu zaczął grać za 9 zł, spadek przychodów Totalizatora nie przekroczyłby dwustu milionów złotych. Różnica oznacza, że takich Adamów Jareckich, odwracających się na pięcie, musiała być cała masa. I nawet wystawianie reklam, że kumulacja sięgnęła 12 mln zł przestała być wabikiem.

Pazerność po prostu szkodzi, co tu dużo komentować. I tylko sprzedawców żal, bo ich dochody są bezpośrednio powiązane prowizją od liczby i wysokości kupowanych zakładów. Spadający transfer pieniędzy do niedoinwestowanego sportu także ma spore znaczenie.

Co gorsza, niewiele można w tej sprawie poradzić. Zapytałem sam siebie, czy gdyby teraz wrócono do ceny 2 zł, stałbym się ponownie w miarę regularnym klientem. No cóż, raczej nie. Po roku odzwyczaiłem się już od Lotto i wybieram inne rozrywki związane z łutem szczęścia czy dobrą fortuną.
Na przykład startuję w wyborach samorządowych. 🙂

Wszystkim nie zapracowanym życzę miłego weekendu.

Adam Jarecki na Facebooku

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s