Adam Jarecki

Bośnia!

In życie on 07/05/2011 at 12:36

Drugi półfinał odbędzie się w czwartek 12 maja, ale utartym zwyczajem jeśli nie masz telewizji satelitarnej to go nie obejrzysz. Gdy pomyslę o TVP to [cenzura]. A poza tym [cenzura]. Marzę o tym aby [cenzura]. Braun, zróbże coś!

Lecimy wczorajszym szablonem, żeby było mniej więcej sprawiedliwie:

Ogląd co nas czeka pokazuje poniższy filmik miksujący wszystkie 19 krajów:

Moim zdaniem z II półfinału przejdą na pewno następujące piosenki: Bośnia i Hercegowina (oby Dino przestał skakać…), Holandia (całkiem fajny i udany pop-rock a chłopaki umieją grać na żywo), Ukraina (względy oczywiste jak w przypadku Rosji a poza tym to takie wschodnioromansowe), Szwecja (tu taki pewien nie jestem, bo dzieciak nie umie śpiewać a ubiegłoroczna klęska pokazuje, że Szwecja nie jest już pewniakiem), Estonia (nie cierpię tego jak nie wiem czego), Białoruś (trzymam kciuki, żeby nie), Łotwa (na odwrót: połamię knykcie w trakcie ich występu), Dania (drugi fajny pop-rock w tym półfinale).

Największe rozczarowania, gdyż pamiętam świetne propozycje z ubiegłych lat, to: Belgia (bez komentarza, brzmi to jak dręczone koty), Słowacja (oni w ogóle mają pecha przy wyborze piosenek – reprezentantek), Izrael (okropna piosenka, nudny układ a nikt już nie pamięta tamtej prawdziwej Dany International), Irlandia (bez komentarza, dzieci czytają).

Bardzo żałuję, że najprawdopodobniej nie przejdzie (przede wszystkim ze względu na politykę oraz „nieeurowizyjność”) propozycja Cypru – absolutnie rewelacyjna i kompletnie nie w klimacie. Ale chwyta za serce, więc może jednak.

A na koniec jeszcze BIG FIVE, czyli kraje mające gwarancję finału. I są tu dwie piosenki, które mogą wygrać cały konkurs: Wlk. Brytania i Francja. Ale ja nie chcę jechać na Eurowizję 2012 do Nicei!

I po co było tak się starać o powrót Włoch do Eurowizji, no po co? Gdyby trafili do półfinałów, przegraliby z kretesem. Lena jak zwykle nudna i powtarzalna, tylko jury i zakulisowe układy mogą ją uratować.

Ciekaw jestem wyniku facetów (bo już starszawi tacy są) z Blue: po raz pierwszy cała kampania promocyjna w Europie została skumulowana w środowiskach gejowskich (rozbierana sesja we flagowym miesięczniku Attitude, koncerty w klubach typu Heaven w Londynie i innych w Europie). Are pink money a good money?

—————————–
Niestety moje typy mają jeden feler: otóż jak dotąd zawsze stawiałem na piosenki, które… przegrywały z kretesem. 🙂 Wynik poznamy 14 maja ok. godz. 23.00, być może wtedy ze wstydem pochowam te wszystkie eurowizyjne notki…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s