Adam Jarecki

Wściekły na Play Online

In życie on 26/11/2011 at 11:11

PlayMuszę przyznać, że dawno już nie zostałem tak mocno wyprowadzony z równowagi jak dzisiaj. Play, którego klientem jestem naprawdę od dawna, skrobnął mnie na kilkaset złotych i stracił wiele w moich oczach.

Dawno dawno temu kupiłem w Play mobilny dostęp do Internetu (Play Online). Zapewne pamiętacie tę ofertę: 49 zł za 5 GB transferu miesięcznie. Ponieważ korzystam z niego w sytuacjach rzadkich i raczej miejskich (na przykład napisanie notki na blog w kawiarni) – w zupełności mi wystarczał.

Dzisiaj wstałem o jakiejś niedorzecznej porze, chyba o siódmej rano, po czym z nudów zacząłem porządkować papiery, umowy itp. Trafiłem na starą umowę na Play Online i coś mnie podkusiło, żeby zalogować się na ich BOK.

Wtedy dostałem szału.

Otóż okazało się, że moja umowa skończyła się w listopadzie 2010 roku. Nihil novi, rzadko pamiętam o takich datach. Problem w tym, że opłaty za okres „bez umowy” wzrosły o 30 zł miesięcznie. Czyli że do dzisiaj Play był łaskaw skrobnąć mnie na 390 zł plus zapewne jeszcze 30 zł za okres wypowiedzenia umowy. Rzecz jasna nie było żadnego kontaktu z ich strony – a przynajmniej żadnego sobie nie przypominam.

Jak każdy normalny człowiek byłem przekonany, że po prostu nic się nie zmienia i tyle. Sieć zarabia między innymi na tym, że nie musi ponosić kosztu kolejnego modemu przy odnowieniu umowy. Kilkanaście lat rynku telefonii komórkowej rozleniwia…

Oczywiście mogłem sprawdzić skutki finansowe po upłynięciu okresu umownego. Mogłem? Zaraz, zaraz, przecież niczego takiego tam nie było. Sprawdzam jeszcze raz i widzę drobnym druczkiem, że potwierdziłem otrzymanie cennika usług, regulaminu promocji i regulaminu świadczenia usług. Chyba nie będzie wielkim zaskoczeniem jeśli powiem, że na oczy tych papierów nie widziałem.
Cholera. Pół życia tłukę znajomym do głowy, żeby dokładnie czytali wszystko co podpisują a tu taka wpadka…

Play stracił w moich oczach cały szacunek. Nie ufam już tej firmie bez względu na to, co zmienili, co dodadzą, co zaoferują. Jeżeli raz ktoś mnie naciągnął, mam zwyczaj nie odpuszczać. Zdecydowałem się na wypowiedzenie tej umowy a wam polecam dokładne sprawdzenie czy przypadkiem również nie dopłacacie ogromnego frycowego.

Co dalej? Postanowiłem przejść na technologię LTE, czyli eksperymentalny super-szybki dostęp do Internetu oferowany przez Polsat Cyfrowy. Jest rzecz jasna droższy (szczególnie ze względu na wysoką cenę modemu LTE), ale uznałem, że i tak warto. Mejle ściągną mi się szybciej, feedy z Facebooka również i nie będę co chwila sobie uświadamiał, że Play zrobił ze mnie jelenia.

Przy okazji pewnie za jakiś czas podzielę się z Wami moimi doświadczeniami z legendarnym stumegabitowym Internetem mobilnym. 🙂 Wstawiam emotikona, bo rzecz jasna transfer tego rzędu jest niemożliwy poza warunkami laboratoryjnymi. Stan faktyczny sprawdzę w praktyce.

No i proszę, poczucie krzywdy spowodowało, że postanowiłem wydać (w zasadzie niepotrzebnie) cztery stówy u konkurenta. To chyba dobrze oddaje moją wściekłość na Playa…

Adam Jarecki na Facebooku

Reklamy
  1. […] wczorajszym ataku szału na Playa spełniłem swoją groźbę i pojechałem kupić modem LTE w Cyfrowym […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s