Adam Jarecki

Polsat LTE powala na kolana

In życie on 27/11/2011 at 16:55

Polsat LTEOsłupiałem. Nie wierzyłem. Przeprowadziłem po dwa testy żeby się przekonać, że nie śnię. Moi drodzy, Play Online to w ogóle nie jest Internet!

Po wczorajszym ataku szału na Playa spełniłem swoją groźbę i pojechałem kupić modem LTE w Cyfrowym Polsacie. Nic nie ryzykowałem, bo najpierw na wszystkie strony przepytałem sprzedawczynię o kruczki ograniczające siedmiodniowy okres próbny. Okazał się niepotrzebny. 🙂

Instalacja przebiegła szybko i bezproblemowo. Potem ściągnąłem sobie pocztę i zanim zdążyłem przełknąć łyk kawy – mejle leżały już w Thunderbirdzie. Zachłysnąłem się lekko i przetarłem okulary.

Następną godzinę spędziłem na testowaniu prawie wszystkich Internetów jakie mam pod ręką. Kablówkowego, w Dialogu, w Playu i rzecz jasna Polsat LTE w dwóch miejscach domu. Do teraz nie mogę uwierzyć w wyniki, które wrzucam poniżej.

Do testów użyłem pliku o wielkości 44 megabajtów a dokładniej: wersji instalacyjnej Calibre, programu do zarządzania e-bookami m.in. na moim Kindle’u. Na pierwszy ogień wstawiam wykres średnich transferów. Liczbę tę pokazuje Total Commander podczas ściągania pliku protokołem FTP, zwykle zmienia się co chwilę; niekiedy przyspiesza, niekiedy zwalnia. Mniej więcej po 20 MB wynik się stabilizuje i te właśnie dane (uśrednione z dwóch prób) wstawiłem do wykresu.
Po kliknięciu pojawi się duża wersja obrazka (następnych również to dotyczy).

Test Polsat LTE: średni transfer

Większość ludzi nie do końca rozróżnia skróty opisujące transfer. Najpopularniejszym jest megabit, jeżeli w Dialogu czy TP SA kupujesz dostęp do Internetu, padają te właśnie liczby – przepustowość „jednomegowa”, „dwumegowa” itd. Nie wchodząc w zbytnie szczegóły – oto przeliczone wyniki.

Test Polsat LTE: łącze w megabitach

Na koniec pozostawiłem najważniejszy smaczek, czyli wyliczone w praktyce – ze stoperem w ręku – czasy ściągania mojego testowego pliku. Podaję wyniki w sekundach.

Test Polsat LTE: czas ściągania pliku

Tak, dobrze widzicie. Plik, który przez Play Online zasysał się ponad sześć minut w moim salonie doszedł dzięki LTE w 19 sekund.

Do porównań finansowych (warto czy nie warto, opłaca się czy się nie opłaca) nie ma sensu brać pod uwagę Dialogu i kablówki – są to dostępy stacjonarne i nie mają limitów transferu danych. Można zatem brać pod uwagę tylko Play Online i LTE.

Ja akurat za Play Online płacę niebotyczne 80 zł (tryskałem jadem na ten temat w poprzedniej notce), ale obecnie można za 49 zł mieć 7 czy 8 GB transferu miesięcznie. Transferu powolnego jak żółw (max. 2 Mbit), ze słabym zasięgiem poza głównymi miastami.
Polsat LTE jest droższy. 5 GB transferu kosztuje 50 zł a na modem LTE trzeba wydać dodatkowo 150 zł (przy umowie dwuletniej). Genialny jest za to nocny bonus: od północy do 8 rano można miesięcznie ściągnąc bez dodatkowych opłat 50 GB. W Play również od północy do 9 rano można ściągać bez limitów, no ale helloł. Przy prędkości ośmiokrotnie mniejszej zakrawa to na masochizm.

Zasięg? W miastach jest przede wszystkim LTE, na obrzeżach HSPA+. Patrząc na mapy zasięgu można ocenić, że pokrycie Polsatu i Playa jest porównywalne.

Podsumowując: moi drodzy, Play Online to na tle LTE w ogóle nie jest żaden Internet. Przypomina raczej udręki użytkowników modemów z lat 90 na tle ówczesnej Neostrady.

Zamierzam przeprowadzić jeszcze jeden test: jak wygląda transfer w HSPA+. Niestety muszę się z tym wstrzymać, bo okazało się, że znalezienie w Łodzi jakiejś kawiarni czy innego tego typu miejsca poza zasięgiem LTE jest trudne. Test przeprowadzę podczas najbliższej podróży na dziki Wschód, czyli Janów. 🙂
Wtedy też dodam wynik Polsat HSPA+.

Na koniec, żeby było multimedialnie, polecam obejrzenie na pełnym ekranie poniższego filmiku z YouTube.

Adam Jarecki na Facebooku

Reklamy
  1. Pachnie notką sponsorowaną na odległość. Co gorsza – ona wcale taką nie jest. Za darmo odwalasz niezłą reklamową robotę (ciekawe kiedy Google to zindeksują i spowodują wzrost ilości wejść na bloga).
    To, że nie wiedziałeś o promocjach w Playu, nie oznacza, że one nie istnieją.
    Internet w Playu (po uprzednim zakupieniu modemu na allegro) mam za 49 zł. 19 GB z darmowym transferem od północy do 8 rano. Słabo?
    Ok, prędkość nie jest taka jak w kablówce, ale do zwykłego przeglądania internetu wystarcza. Przy włączonym torrencie i/lub radiu/YT itp. – też daje radę (o dziwo).

    Ergo: zdaję sobie sprawę, że trzeba potwierdzić przed samym sobie niektóre wydatki/decyzje, ale bez przesady…. 🙂

  2. LTE jest technologią nową i nie sprawdzoną. Istnieje też na rynku tylko u jednego usługodawcy i to od zaledwie paru miesięcy. Jeżeli pojawi się konkurent – tekst będzie można łatwo dostosować. Na razie cały profesjonalny Internet – poza banialukami o transferze wystarczającym na pięć minut – jest technologią LTE zachwycony i ja po prostu nie jestem wyjątkiem.

    Polsat LTE jest konkurencją dla operatorów mobilnych tylko dla mieszkańców dużych miast. Tylko tyle i aż tyle. Mniejsze miejscowości nadal są skazane na Orange, Plusa czy T-Mobile.

    Mnie gigabajty nie przekonują, ponieważ nigdy nie zdarzyło mi sie przekroczyć 3-4. Internet w laptopie jest dla mnie dostępem uzupełniającym, nie podstawowym i dla moich potrzeb LTE jest technologią marzeń.

    A Cyfrowego Polsatu to ja w zasadzie nie lubię od czasu gdy rodzicom wyłączyli BBC Entertainment. 😉 Z ich usług telefonicznych również nie zamierzam korzystać.

  3. Adam, megabit to Mb, a nie MB 🙂
    Dzięki za tekst jakkolwiek, sam właśnie badam temat internetu mobilnego, zawsze lepiej wiedzieć więcej.

  4. A faktycznie, masz rację. 🙂

  5. Miałem Playa 2 lata /internet/ zamieniłem na CP-nie żałuję.W Międzybrodziu Żywieckim 1,5Mb.

  6. tak tylko po co tak szybki internet jak limit ogranicza zanim sie rozpedzisz to 10 dnia okresu rozliczeniowego jest koniec limitu . smierdzi mi tu reklama polsatu kontra play a czemu nie inni dostawcy…

  7. Tomasz: Transfery LTE są stabilne, choć czasem zdarza się kilkusekundowy „zwis” serwerów DNS. Podobno ta technologia tak ma. HSPA+ nie udało mi się przetestować, ponieważ od czasu publikacji tego tekstu ANI RAZU nie znalazłem się w miejscu, w którym nie ma LTE. Nawet na rubieżach miast w których bywam. Jak kiedyś wreszcie trafię na miejsce, gdzie transfer spadnie do HSPA+ to uzupełnię notkę.

    poli: 1. Szybkość ma znaczenie zawsze i wszędzie. Samo ściągnięcie mejli z załącznikami zajmuje mi teraz góra kilka sekund. Poza tym w godzinach nocnych wchodzi oferta darmowych dodatkowych 50 GB transferu (bodajże od północy do 8 rano), co rozwiązuje problem przerzucania z laptopa dużych ilości danych.

    2. Innych dostawców LTE w Polsce nie ma, jest tylko Cyfrowy Polsat. Za to zapłacił ogromną opłatę za koncesję i w pakiecie musiał stworzyć darmowy internet socjalny w Aero2.

    3. Oferta Plusa w technologii LTE jest realizowana na infrastrukturze Polsatu Cyfrowego ito dopiero od chwili, gdy Solorz kupił akcje Polkomtela. Nie sprawdzałem różnic cenowych, ale za 50 zł Cyfrowy Polsat daje trochę więcej niż Plus.

    • LTE byłby dobry gdyby nie te limity ,ja nie gadam na skype ale siedzę dużo na grach przeglądarkowych i na clienta + 2 filmiki dziennie na YT po 10-20 minut to w CP 3GB za 50zł + darmowe noce (gdy śpię i nic nie robię oprócz spania) to limicik w 6-7 dni wyczerpany , mam teraz neostradę w Orange 20Mb/s i mi w zupełności starcza za 70 zł bez limitów i z telefonem .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s